Zapisz się do naszego newslettera, aby być na bieżąco z naszą ofertą.
Adres email:

Wyszukiwanie:
indeks książek
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Kategorie
 
Proza literacka/Klasyka literatury
 
Proza współczesna/obycz.
 
Proza polska
 
Proza historyczna
 
Sensacja
 
Science- fiction/Fantasy
 
Horror
 
Dla dzieci i młodzieży
 
Lit. faktu / Poradniki / Varia
 
Biografie / Autobiografie
 
Książki kucharskie
 
Literatura popularno-naukowa
 
Historia
 
Literatura erotyczna
Literatura
 
włoska
 
anglojęzyczna
 
francuskojęzyczna
 
hiszpańskojęzyczna
 
niemieckojęzyczna
 
polska
 
skandynawska
 
inne

Literatura polska

Proza polska
R.I.P.
R.I.P.
Mariusz Czubaj
literatura polska
liczba stron: 400
ISBN: 978-83-7885-590-3
oprawa: miękka bez skrzydełek

data wydania: październik 2016
Zobacz książkę w innej postaci:
Opis:
POŁĄCZENIE CZARNEGO KRYMINAŁU Z WESTERNEM
Tyle że tu nie ma walki dobra ze złem. Jest walka zła ze złem.
A więc czarny western.
 
„– Nie uważasz, że w czasach opanowanych przez pośredników zemsta jest czymś, co nas uczłowiecza? Jeden na jednego. Nie sądzisz, Hłasko?”.

Marcin Hłasko, były policjant, specjalista od spraw bezpieczeństwa i odnajdywania zaginionych, chyba nie miał dotąd powodów, żeby zastanawiać się nad tą kwestią. Ale wyjazd na Mazury może to zmienić. I nie chodzi o zlecenie, w związku z którym się tam udaje – odnalezienie zaginionej przed rokiem dziewczyny. Raczej o sprawę, z powodu której to zlecenie przyjął: zaginięcie własnego ojca przed dwudziestu sześciu laty.
 
„Czubaj wynosi polski czarny kryminał na nowy poziom ”. Peter May, autor Czarnego domu



 
W ogóle podczas czytania odnosiłem wrażenie, że z rozdziału na rozdział główny bohater staje się coraz bardziej ostry i nieobliczalny.
Zanurzony w otaczające go z każdej strony zło, sam staje się mroczną postacią.
Wszystko to podane jest nie tylko z dużym wyczuciem, ale także podobną dynamiką. Akcja zasuwa do przodu w szalonym tempie,
ciągle coś się dzieje, a i trup ściele się gęsto. Nie mówiąc już o tym, że autor nie pogardza również suspensem.
Język też jest jak najbardziej odpowiedni dla tego gatunku – prosty i plastyczny. „R.I.P.” raczej się połyka niż z pietyzmem czyta.
W ogóle nie za bardzo jest się tu do czego przyczepić.
Co specjalnie nie dziwi, bo w końcu Mariusz Czubaj to profesor antropologii kultury i wybitny specjalista od tego rodzaju literatury.
Razem z Wojciechem Chmielarzem tworzą dla mnie obecnie parę dwóch najlepszych autorów na polskiej scenie kryminalnej.
Podsumowując - kawał dobrze skonstruowanej, pierwszorzędnej, gatunkowej rozrywki. Czytać.


Mikołaj Marszycki, NaTemat.pl
http://mikolajmarszycki.natemat.pl/193237,kryminalny-western-w-polskich-realiach


Mariusz Czubaj ma gruntowne wykształcenie i świetny warsztat pisarski. To dziś prawdziwa rzadkość wśród nadmiaru autorów.
Dlatego polecam „R.I.P.” – czarny kryminał na naszym dzikim wschodzie. Autor często puszcza oko do wytrawnego czytelnika
i żongluje nawiązaniami do uznanych autorów gatunku, zarówno literackich, jak i filmowych.
Jego najnowsza powieść jest kontynuacją „Martwego popołudnia”, a scala je postać Marcina Hłaski.
Tym razem bohater wyrusza na Mazury, do Starych Kiejkut (tak, tych od więzień CIA), by po raz ostatni spróbować wyjaśnić
zagadkę zaginięcia własnego ojca przed 26 laty.
Przy okazji – jako były policjant, a obecnie znany warszawski „poszukiwacz” – przyjmuje dobrze płatne zlecenie odnalezienia studentki,
która rok wcześniej znikła w tamtych stronach. Może liczyć tylko na siebie. No, może jeszcze na warszawskiego kumpla, „Clyde’a”, komputerowego geniusza, oraz tajemniczego mściciela, który w tym samym czasie „czyści okolicę”.
Trup ściele się gęsto i widowiskowo. Dni miejscowych bossów są policzone…
A tytuł wcale nie oznacza tego, co sugeruje. Ale by się tego dowiedzieć, musicie przeczytać powieść Czubaja do końca.
Wciąga niczym „Fargo”


Agnieszka Niemojewska, Do Rzeczy
http://www.uwazamrze.pl/artykul/1123889/-ksiazki-7


„R.I.P” to opowieść o zemście, bardzo bezwzględnej i do końca, bez bawienia się w stawianie przed wymiarem sprawiedliwości.
Mściciele nie mają skrupułów, tak jak nie mieli ich przestępcy. W przeciwieństwie do westernów typu Rio Bravo,
gdzie nikczemność złych charakterów jest nikczemnością, powiedziałabym, delikatną, z daleka,
nikczemność w „R.I.P” jest namacalna i brutalna i dotyczy bohaterów po obu stronach barykady.
„Dobrych” ludzi tutaj nie ma. To bardziej western typu „Django”.
(…)Czytać należy z przymrużeniem oka, a ja bym naprawdę chciała to zobaczyć w wersji filmowej.


Monika Frenkiel, Onet.pl/książki
ksiazki.onet.pl/western-z-mazur-mariusz-czubaj-r-i-p/j660vq


Trup ściele się gęsto. Zło walczy ze złem, a dobra ani widu, ani słychu.
Niektóre rozwiązania są wyjęte rodem z filmów Quentina Tarantino.
Miłośnicy westernów znajdą w R.I.P. multum nawiązań do klasyki gatunku.
Jest tu też pełno smaczków odnoszących się do współczesnej sytuacji politycznej w naszym kraju.
A i literatom się oberwało (jest Sewerski przez „w”, jest i ochroniarz Twardoch, który kończy jak kończy).
Wszystko to napisane jest z ironią i tą cudowną uszczypliwością, swadą i czarnym humorem, które charakteryzują twórczość Czubaja.


Marta Matyszczak, Kawiarenka kryminalna
http://www.kawiarenkakryminalna.pl/recenzje/725-mazurski-western-mariusz-czubaj,-r-i-p.html




„R.I.P" przez samego autora określony jest jako połączenie czarnego kryminału z westernem.
W zbieraniu pomysłów autorowi pomagał  takie gwiazdy polskich kryminałów
jak Zygmunt Miłoszewski czy była partnerka autora, Katarzyna Bonda.
Ta współpraca nie mogła więc skończyć się inaczej niż wciągającą akcją i ciekawą intrygą.
Kolejna powieść z Hłasko jest kolejnym strzałem w dziesiątkę,
czym Czubaj potwierdza swoją mocną pozycję w rodzimej stawce bestsellerowych autorów powieści kryminalnych.


Opętani Czytaniem
http://opetaniczytaniem.pl/recenzje/rip-
marcin-czubaj-albatros-2016.html

 
>> Zobacz inne książki tego autora
>> Zobacz inne książki w tym gatunku


tworzenie stron JELLINEK studio