GAZ DO DECHY

Joe Hill

Tytuł oryginału: FULL THROTTLE
Tłumaczenie: Danuta Górska/Izabela Matuszewska
Liczba stron: 497
Format: 143 x 205 mm
ISBN: 978-83-8125-890-6
Oprawa: twarda
Data wydania: 16 września 2020

Książka, która znalazła się w ścisłej czołówce Goodreads Choice Awards 2019

Trzynaście historii mistrza grozy młodego pokolenia, który  przesuwa granice gatunku na nowe terytoria

Dwa opowiadania napisane wspólnie ze Stephenem Kingiem

m.in. W wysokiej trawie, sfilmowane przez  Netflix

Wyjęci spod prawa motocykliści uciekający przez pustynię przed upiorną cysterną…  Wizyta młodych ludzi w wesołym miasteczku, która wcale nie kończy się wesoło… Uchylone drzwi do świata cudów, które okazują się furtką dla namacalnego zła… Podróż pociągiem w niecodziennym towarzystwie… Media społecznościowe, które nikogo nie uratują przed zombi… Bibliotekarz dostarczający najświeższe lektury umarłym… I wreszcie lot, podczas którego ludzie nieakceptujący się nawzajem zaczynają ze sobą rozmawiać – nieco za późno.

Od klasycznych horrorów, przez fantasy, S-F, thriller psychologiczny, po prozę obyczajową z silnym akcentem politycznym – różnorodność opowiadań w tym zbiorze jest niezwykła. Ale wszystkie dotykają najgłębszych ludzkich sekretów i wydobywają na światło dzienne nasze mroczne słabości i lęki.

 

więcej

Recenzje

Zbiór opowiadań „Gaz do dechy” to siódma książka w dorobku Hilla, ale pierwsza, w której otwarcie porusza temat swojego ojca Stephena Kinga. Dla Hilla to podsumowanie długiej drogi od publikacji pod pseudonimem, gdy nikt nie wiedział, kim jest, po walkę o samodzielną pozycję na rynku, gdy było już jasne, czyim jest synem. „Gaz do dechy” potwierdza jego status i umiejętności. Opowiadania reprezentują różne literackie wrażliwości, a choć dominuje groza, to miewa zaskakujące odcienie. Tym, co w największym stopniu łączy Hilla z twórczością ojca, jest dar snucia wciągających opowieści, rzadki talent „gawędziarza”, który mógłby pisać o czymkolwiek, a i tak czytalibyśmy z zapartym tchem.

Marcin Zwierzchowski, "Polityka"

W królewskim rodzie Stephena Kinga nie trzeba szukać prawowitego następcy. „Gaz do dechy” to trzynaście historii napisanych przez jednego z jego synów, Joego Hilla, który przesuwa granice literatury grozy na nowe terytoria, jednocześnie kontynuując ojcowskie tradycje. Hill otwiera przed nami bramy do świata grozy – rozumianej nie tylko jako strach przed tym, co niesamowite, irracjonalne, ale również dotykającej naszej egzystencji, lęku przed śmiercią czy narastających obaw o przyszłość. Poznajcie księcia opowieści niesamowitych i prawowitego następcę tronu!

Marcin Waincetel, Booklips

13 opowiadań ze zbioru „Gaz do dechy" to pasjonująca lektura (w dwóch z nich, napisanych wspólnie, „maczał pióro" Stephen King). Autor potrafi budować nastrój, nadawać banalnym sytuacjom, zjawiskom, przedmiotom cechy niebywałe. Ale nie mniej ciekawy jest wstęp. Tu Hill wspomina dzieciństwo i lektury, jakie podsuwał mu tata... No, jeśli ktoś miał takiego mistrza, jeśli już w dzieciństwie tak silnie działano na jego wyobraźnię, to dodawszy do tego talent, ma się „z górki"... Zdumiewa różnorodność tych małych arcydzieł. 13 opowiadań, a każde odmienne w swej tematyce - jest tu i horror, i SF, fantasy, proza obyczajowa, tematyka polityczna, dreszczowce psychologiczne... Doprawdy, Joe Hill dzięki swemu nieprzeciętnemu talentowi potrafi straszyć czytelnika i dostarczać mu emocji na wiele sposobów.

Jacek Michoń, Angora

Od razu zapałałem sympatią do ambitnego autora, który robił wszystko, żeby wyjść z cienia sławnego ojca, ale jednocześnie nie zaczął go nienawidzić. Poza tym Hill jest nerdem, bądź jak kto woli – geekiem – jak pewnie większość z nas, skupionych wokół strony takiej jak Movies Room. Hill miał kołdrę z Gwiezdnych Wojen, majtki ze Spider-Manem, oglądał te same filmy – kiepskie i kultowe, czyta komiksy, wychowywał się na planie filmowym. Wszystko to ukształtowało jego wyobraźnie i styl pisania, którego kolejną próbkę dostajemy właśnie dzięki wydawnictwu Albatros. "Gaz do dechy" to trzynaście zróżnicowanych gatunkowo opowiadań. Joe Hill, próbując wcisnąć Gaz do dechy, zgrabnie bierze wszystkie wiraże, za każdym razem starając się pokonywać je w inny sposób. Układ tekstów w antologii jest bardzo dobrze przemyślany, a lektura przypomina podróż, podczas której konduktor cały czas stara się zaskoczyć pasażerów. Nie wszystkie stacje postojowe są ładne i ciekawe, ale każda ma w sobie coś wartego poznania.

Piotr Pocztarek, Movies Room

Joe Hill to ewenement w historii literatury. Nie tylko udało mu się wyjść z cienia swojego legendarnego ojca Stephena Kinga, ale także dumnie stanąć z nim ramię w ramię, dorównać mu kroku, kontynuując ich wspólne, wypełnione grozą dzieło. Zbiór opowiadań „Gaz do dechy” jest tego najlepszym przykładem!

Olga Kowalska, Wielki Buk

"Gaz do dechy” to po prostu kawał świetnej antologii, w której różne odmiany grozy – także tej absolutnie przyziemnej, odartej z paranormalnego pierwiastka – spotykają się ze znakomitą stroną obyczajową, bawiąc się konwencją, klasycznymi tematami i stricte współczesnymi elementami.

Michał Lipka, Kostnica

Hill jest uważnym, wprawnym obserwatorem, który dostrzega to, czego teraz boi się świat. Ten obecny, współczesny. I w znakomity sposób potrafi dać temu wyraz. To już nie jest „syn Stephena Kinga”, uczepiony usilnie nogawki ojca i dla niepoznaki chowający się za pseudonimem, który i tak wszyscy dawno rozszyfrowali. To samodzielny, samoświadomy autor, który ma jasno wytyczoną ścieżkę, i który zapewne będzie się rozwijał w kierunku zupełnie odmiennym, niż jego sławny rodzic. I chwała mu za to.

Mariusz Wojteczek, Badloopus

Trzynaście opowiadań, trzynaście różnych historii, które Was przerażą, zaciekawią lub rozkochają w sobie. Trzynaście strzępków rzeczywistości, okraszonych wydarzeniami oraz istotami nie z tej ziemi. Trzynaście historii, po których będziecie mieć nadzieję, że nigdy nie spotka Was to, co ich bohaterów.

Marta Daft, Secretum.pl

Joe Hill to twórca, który z każdym rokiem buduje sobie coraz większą renomę wśród amerykańskich twórców horrorów i fantasy, a "Gaz do dechy" to naprawdę ciekawa i przyjemna lektura mieszająca w odlotowo-bezkompromisowy sposób elementy horroru, fantasy, thrillera i obyczajowego melodramatu. A przy tym poszczególne teksty zostały bardzo sprawnie przetłumaczone przez Izabelę Matuszewską, Danutę Górską oraz Krzysztofa Sokołowskiego i zebrane razem w świetnej szacie graficznej stworzonej przez firmę Dark Crayon.

Tomasz Gardziński, Spider's Web

„Gaz do dechy” to zbiór opowiadań Joego Hilla, który jest jak pudełko czekoladek. Znajdziesz tam prawdziwe smakołyki oraz coś „na później”.

Sylwia Skorstad, Republika kobiet

Znudziły się Wam tradycyjne horrory? Nawiedzone domy i egzorcyzmy są interesujące, ale nieco oklepane? Jeśli szukacie czegoś nowego i zupełnie innego, sięgnijcie po książki Joego Hilla – mistrza grozy młodego pokolenia. Na pewno będziecie zaskoczeni! Jego opowiadania wywołają dreszcz, który przeszyje Was do głębi.

Klaudia Kobylańska, Good Buk

Interesująca literacka przygoda, pełna niespodzianek i podlana dreszczykiem grozy.

Tymoteusz Wronka, Na Ekranie

Ten zbiór udowadnia, że Joe Hill jest niezrównany w wymyślaniu szokujących finałów.

„New York Times Book Review”

Piewca codziennych lęków powraca z wybornymi złowrogimi opowieściami. To miniaturowe arcydzieła…

„Kirkus Reviews”

Chłodny realizm i surrealistyczna jazda bez trzymanki… Hill wypełnia każdą historię niesamowitymi zwrotami akcji, a przedstawiony świat dopracowuje w najdrobniejszych szczegółach… Jeżeli nie jesteś fanem Hilla, to po tej książce na pewno nim zostaniesz.

„Library Journal”

Kup teraz
swiatksiazki.pl
27.60 zł
42.90 zł
Oszczędzasz 15.30 zł
Idź do sklepu »